Centralne Biuro Antykorupcyjne wkroczyło w miniony wtorek do Kopalni Węgla Brunatnego „Konin”. Jak się dowiedzieliśmy – na wniosek Centralnego Biura Śledczego i na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze – CBA zabezpieczało potrzebne do śledztwa dokumenty. – Postępowanie dotyczy niegospodarności w KWB „Konin” – informuje prokurator Grzegorz Szklarz. – A konkretnie władz tej spółki. Co na to kopalnia? – Nie będziemy tych wydarzeń komentować – mówi Ewa Galantkiewicz, rzecznik prasowy firmy.
Centralne Biuro Antykorupcyjne zabezpiecza dokumenty
Jak nas poinformowano, CBA i CBŚ weszły na teren Kopalni Węgla Brunatnego „Konin” we wtorek, 13 lipca. Dlaczego? I na czyj wniosek? – W sprawie, o którą państwo pytacie, agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego wykonywali czynności zlecone przez Prokuraturę Okręgową w Zielonej Górze – mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. – Dlatego tam należy kierować ewentualne pytania.
Czego zielonogórska prokuratura szuka w kopalni? – Rzeczywiście wydział VI do spraw przestępczości gospodarczej prowadzi tę sprawę, a w zasadzie nadzoruje czynności wykonywane przez policję – informuje prokurator Jacek Buśko z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. – Z tego co mi wiadomo, sprawa dotyczy szeroko pojętej niegospodarności.
Informacje te potwierdza rzecznik prasowy – prokurator Grzegorz Szklarz. – 24 czerwca Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze wszczęła śledztwo w sprawie niegospodarności w Kopalni Węgla Brunatnego „Konin” – mówi. – Niegospodarność dotyczy władz spółki. Postępowanie jest wielowątkowe, ale to dopiero jego początkowa faza. Czynności podjęte we wtorek miały na celu zabezpieczenie potrzebnych dokumentów. Śledztwo zostało wszczęte na podstawie zawiadomienia złożonego przez Centralne Biuro Śledcze.
więcej w Przeglądzie Konińskim