
Z trzech konińskich prezydentów najlepiej opłacany jest Tadeusz Tylak. Półtora tysiąca złotych mniej zarobił w ubiegłym roku Andrzej Sybis. A najniższe wynagrodzenie otrzymał Kazimierz Pałasz. Ponieważ wygląda na to, że panowie złożyli oświadczenia majątkowe po raz ostatni, warto porównać, jak wyglądały w 2002 roku i jak prezentują się dziś (za rok 2009). Kto przez 8 lat najskuteczniej pomnożył swoje dobra? Bez wątpienia Andrzej Sybis.
Analiza aktualnych oświadczeń majątkowych prezydentów przynosi dość zaskakującą dla mieszkańców Konina wiedzę. Otóż Kazimierz Pałasz zarobił w ubiegłym roku mniej od swoich zastępców. To, w skali kraju, niebywała sytuacja. W 2009 roku prezydent z tytułu zatrudnienia w Urzędzie Miejskim odebrał łącznie 155 tysięcy 195 złotych 90 groszy. Tymczasem Andrzej Sybis – 155 tysięcy 886 złotych 65 groszy, a Tadeusz Tylak jeszcze więcej – 157 tysięcy 475 złotych 12 groszy. Warto zauważyć, że w 2002 i 2003 Kazimierz Pałasz miał uposażenie wyższe od swoich zastępców o około 20 tysięcy złotych (rocznie). Dziś od Tadeusza Tylaka ma niższe, w skali roku, o ponad 2 tysiące!
Niewtajemniczonym należy wytłumaczyć, że taka sytuacja to efekt niepodwyższania przez kilka lat prezydenckiej pensji (upoważniona jest do tego Rada Miasta). W tym czasie on sam decydował o podwyżkach dla swych zastępców. Co, abstra***ąc od zasług, jest zjawiskiem normalnym. Nikt w końcu nie zechce pracować przez 6-8 lat z zamrożoną pensją!
Tak wyglądają wynagrodzenia prezydentów. A w jakiej kondycji są ich majątki? Spróbujmy porównać to, czym dysponowali panowie Pałasz, Sybis i Tylak w 2002 roku z tym, co mają dziś.
więcej w Przeglądzie Konińskim