Na 14 kwietnia Rada Nadzorcza KWB „Konin” przełożyła punkt obrad dotyczący zmian w Zarządzie firmy. Tym samym chwilowo ocaleni zostali Jacek Slanina, dyrektor ds. pracowniczych, Michał Smorąg, dyrektor ds. rozwoju, i Zygmunt Andrzejak, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych. Z pewnością bowiem o odwołanie z funkcji przynajmniej jednego z nich chodziło. Czy to oznacza, że panowie dyrektorzy mogą odetchnąć? Niezupełnie. Bardzo możliwe, że 14 kwietnia, podczas posiedzenia rady, rozpatrywane będą absolutoria dla członków Zarządu. A jeśli ich nie otrzymają, dzieła dokończyć może minister. Czy i tym razem pod drzwiami obrad staną związkowcy? I czy zamiast samych szefów, przyjadą autokary z załogą?
Ostatnie posiedzenie Rady Nadzorczej KWB „Konin” odbywało się w hotelu „Magda” w Licheniu. Tam w Sali Błękitnej spotkali się członkowie RN i Zarząd kopalni. Nieoczekiwanie jednak przed drzwiami stanęli także przewodniczący górniczych organizacji związkowych i dziennikarze. Dlaczego? Wszystko za sprawą punktu, który znalazł się w porządku obrad, a dotyczył zmian w Zarządzie firmy. Związkowcy obawiali się tym samym, że może dojść do swego rodzaju cichej egzekucji, przede wszystkim dyrektora, który jest ich przedstawicielem w Zarządzie – Jacka Slaniny. Mówiło się także, że realnie zagrożone są posady panów Michała Smorąga i Zygmunta Andrzejaka. I choć prezes Sławomir Mazurek zaprzeczał swoim związkom z tą inicjatywą, nie jest tajemnicą, że z tymi akurat członkami Zarządu od dawna porozumieć się nie może.
Zanim związkowcy przyjechali do „Magdy”, dzień wcześniej przy okazji posiedzenia komisji trójstronnej, rozmawiali w Warszawie z Janem Burym, wiceministrem Skarbu Państwa. Ten miał im powiedzieć, że z wnioskiem... wspólnego nic nie ma. Więcej mówił natomiast na temat prywatyzacji. – Minister potwierdził informacje, które do nas napływają – relacjonuje Józef Pindras, przewodniczący Związku Zawodowego Górników. – Podał również harmonogram całego procesu. Jego finał przewidywany jest na wrzesień, a najpóźniej na koniec roku.
Jedno jest pewne, 1 kwietnia minister wskazał 4 firmy, które dopuszczone zostaną do badania sytuacji (due diligence) PAK i kopalni. Są to: Rafako, CEZ, Enea oraz zarejestrowana na Cyprze spółka RPG Partners należąca do Zdenka Bakali. Prawdopodobnie na koniec czerwca zostanie wyznaczony termin składania ofert wiążących.
więcej w Przeglądzie Konińskim