W najbliższą środę może dojść do odwołania z funkcji członków Zarządu KWB „Konin”. Punkt dotyczący zmian w składzie tego gremium znalazł się już w porządku posiedzenia Rady Nadzorczej. Mówi się, że to ostatnia próba usunięcia z zajmowanych stanowisk Jacka Slaniny, dyrektora ds. pracowniczych oraz Zygmunta Andrzejaka, dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych. Przeciwko takim działaniom protestują związki zawodowe: – To może doprowadzić do niepokoju społecznego! – ostrzegają Aleksandra Grada, ministra Skarbu Państwa.
Przypomnijmy, że w kopalni zakończyły się właśnie wybory dwóch członków Rady Nadzorczej. Panów Stanisława Aleksandrowicza i Zygmunta Urbaniaka zastąpią Jan Urbański oraz Karol Furmaniak (to wyniki wciąż nieoficjalne). Zanim jednak nowi członkowie RN zaczną pracę, aż do walnego zgromadzenia akcjonariuszy (absolutoryjnego) działać będzie stara rada. Stąd być może komentarze, że to ostatnia chwila na przewroty personalne w KWB. Nie dziwi więc, że już w najbliższą środę rada nadzorcza zajmie się punktem dotyczącym zmian w składzie Zarządu kopalni. Choć w zapowiedzi nie pojawiają się żadne nazwiska, nie jest tajemnicą że może chodzić o dyrektorów Slaninę i Andrzejaka. Podobno bezpiecznie wcale nie musi się też czuć Michał Smorąg, dyrektor ds. rozwoju, ale trudno przypuszczać, żeby odwołanie dotyczyło aż 3 członków. Dlaczego padają właśnie te nazwiska? Podobno panowie stanowią swoistą wewnętrzną opozycję wobec prezesa Sławomira Mazurka. Co o punkcie dotyczącym zmian sądzi więc szef KWB „Konin”? – To nie ja zamierzam odwołać członków Zarządu, tylko Rada Nadzorcza – komentuje. – Tylko ona ma takie uprawnienia. Inna sprawa, że po liście 5 związków zawodowych do premiera, o tym jak źle działa Zarząd, trudno się takim ruchom dziwić.
więcej w Przeglądzie Konińskim