–
Nieprawdą jest to, że kopalnia wycofała się z pomysłu budowy elektrociepłowni w starej części miasta – mówi Sławomir Mazurek, prezes KWB „Konin”, odpowiadając w ten sposób na informacje przedstawione podczas ostatniej sesji przez Andrzeja Sybisa, zastępcę prezydenta Konina. – Przedłożyliśmy propozycję, ale miasto z niej nie skorzystało. Dostaliśmy w tej sprawie pismo od prezesa MPEC, z którego można wyczytać „wam już dziękujemy”.
Sprawa elektrociepłowni dla starego Konina poruszana jest przez władze od wielu miesięcy. Wydawało się zresztą od początku, że inwestycji podejmie się KWB „Konin”, a na znak dobrych chęci obu stron podpisano nawet list intencyjny. Choć w międzyczasie pojawiały się wątpliwości związane z opłacalnością przedsięwzięcia (dla kopalni) czy niepokojami mieszkańców na temat tego, czy ciepłownia nie będzie dymić, miasto i KWB podtrzymywały chęć współpracy w tej materii. Do czasu. Podczas ostatniej sesji dowiedzieliśmy się, że kopalnia z pomysłu zrezygnowała, a prezydenci zamierzają poszukać innego inwestora. Zresztą chętnych podobno nie brakuje, a tematem zainteresowane są firmy z branży elektroenergetycznej.
Kilka dni po debacie w ratuszu, głos w sprawie ciepłowni zabrał jednak Sławomir Mazurek, prezes KWB „Konin”. Co ciekawe, zaprzeczył informacjom przekazanym przez wiceprezydenta. – Nieprawdą jest, że wycofaliśmy się z tego pomysłu – mówi. – To MPEC w swoim liście dał nam do zrozumienia, że za współpracę dziękuje.
więcej w Przeglądzie Konińskim