Droższe będą: prąd, paliwo, woda i ścieki. Więcej zapłacimy za papierosy, mąkę, cukier i owoce. I już chyba wszyscy zdążyliśmy przyzwyczaić się do styczniowych podwyżek cen. Nikt nawet nie zastanawia się, czy będą, a o ile procent wzrosną. Jak w tym roku wygląda sytuacja? W Koninie pewne jest, że mieszkańcy więcej zapłacą za wodę i ścieki. Zdrożeje też prąd. W miejscu nie będzie też raczej stała żywność. Producenci tłumaczą podwyżki rosnącymi cenami paliw, prądu czy potrzebnych im surowców.
Od stycznia mieszkańcy Konina zapłacą 2,93 zł za msześc. wody i 5,36 za msześc. ścieków. Razem daje to 8,29 zł. I jak przekonywał podczas przedświątecznej sesji Rady Miasta Wojciech Morkowski, prezes PWiK, te ceny nie są najwyższe w Polsce. Trzeba jednak dodać, że Konin znajduje się raczej w czołówce – czwarte miejsce (wyprzedzamy o wiele większe od naszego miasta – Warszawę, Łódź, Poznań czy Bydgoszcz). Wśród głównych powodów podwyżki PWiK wymienia rosnące ceny energii, malejącą sprzedaż wody (koninianie oszczędzają) i konieczność wzrostu płac.
Pewne już jest, że podskoczy cena oleju napędowego. Posiadacze diesli zapłacą około 16 groszy więcej na litrze. Podwyżka związana jest ze wzrostem opłaty paliwowej. Nie chce się też wierzyć, by podwyżki nie objęły także benzyny.