Od stycznia w Powiatowym Urzędzie Pracy w Koninie bezrobotni, by się zarejestrować, otrzymują specjalne numerki. Jak długo muszą czekać? 7 stycznia na przykład dostawało się numerek na 12 stycznia. – W poniedziałek (4 stycznia) w sali obsługi zaczęło się robić ciasno i niespokojnie – mówi Wiesława Matusiak, dyrektor PUP. – Wiedzieliśmy, że nie damy rady tak pracować i wprowadziliśmy numerki od 5 stycznia. Musieliśmy to zrobić nawet ze względu na bezpieczeństwo ludzi tam przebywających, żeby nie gromadziło się naraz tyle osób.
Długie kolejki w PUP na początku roku to widok prawie normalny. W tym jednak ludzi było więcej. – Ten rok jest drugim rokiem kryzysu, większa więc jest liczba rejestracji – mówi Wiesława Matusiak. – Wprowadzenie numerków spowodowało, że dziś już jest spokojnie. Nie ma takiego wielkiego tłumu i chaosu. Numerki pozwoliły usystematyzować przyjęcia. To nie ograniczyło liczby rejestracji, bo ludzi jest dużo. Kolejki są, ale uporządkowane. Ludzie są podzieleni na osoby, którym zweryfikowano już dokumenty i dopiero zostaną zweryfikowane.