Ósmy grudnia to święto wszystkich kupców. Choć w Koninie specjalnych obchodów się nie planuje, Zrzeszenie Handlu, Gastronomii i Usług pamięta o swoich członkach. – Te małe i średnie firmy stanowią ważne źródło absorpcji bezrobocia. W Polsce sektor ten zatrudnia ponad 67 procent ogółu pracujących – poinformował Stanisław Zdulski, prezes ZHGiU. Nie każdy może wie, że kiedyś kupcem nie mogli zostać przedstawiciele pewnych zawodów. Na przykład nauczyciele, pielęgniarki i lekarze. Dziś jest nieco inaczej. Kto straci pracę najłatwiej, zostać mu… kupcem.
Zrzeszenie Handlu, Gastronomii i Usług powstało w latach siedemdziesiątych. Obecnie w Koninie ma 70 członków.Przede wszystkim niesie pomoc kupcom w zakresie rozliczeń podatkowych, pomaga ogarnąć zmiany w przepisach podatkowych. – Zwracają się do nas praktycznie z każdym problemem, jaki wystąpi w działalności gospodarczej – mówi Eugenia Smorawska. – Mamy nawet prawników w Warszawie. Należymy do organizacji kupieckiej w stolicy, my jesteśmy natomiast oddziałem terenowym handlowym, usługowym i gastronomicznym.
Najwięcej wśród członków jest handlowców, prowadzących usługi niematerialne, na przykład szycie odzieży, jej naprawy. Są też kwiaciarnie i punkty handlowe. Kiedyś rola zrzeszenia była nieco inna. Skierowana na pomoc w zaopatrzeniu. Dawniej były kłopoty właściwie ze wszystkim. W gastronomii brakowało cukru, kawy, herbaty. Ten asortyment był przydziałowy. Zrzeszenie dostawało wtedy pulę z urzędu, którą rozdawało między swoich członków. Przydzielano nawet paliwo.