– Na dzień dzisiejszy nie przewiduję zaspokojenia roszczeń pracowniczych, ale staram się to uczynić – mówi Marek Dudziak, syndyk masy upadłościowej „Konwartu”. Zwolnione z zakładu pracownice cały czas czekają na zaległe wypłaty. – Chyba się ich nie doczekamy – mówią.
Na początku listopada rozstrzygnięto przetarg na kupno „Konwartu”. – Został wybrany nabywca, ale akt notarialny sprzedaży będzie dopiero na początku grudnia – informuje Marek Dudziak. Dopiero wtedy syndyk będzie mógł dysponować pieniędzmi. – Aktualnie jest rozpatrywana lista wierzytelności, żebym w ogóle wiedział, kto jest wierzycielem i czy zabezpieczenia, które podają w liście wierzytelności, są prawdziwe. Będę wtedy wiedział, co z tej kwoty wchodzi do masy upadłości – tłumaczy.