Czy konińskie Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej zostanie sprywatyzowane? Jeśli tak, to kiedy i w jaki sposób? Czy tak, jak w Turku minister skarbu państwa będzie chciał przekazać władzom Konina i powiatu, czy też będzie szukał inwestora? Drugie rozwiązanie wydaje się być jednak mało realne, bo PKS wielkich zysków raczej nie przynosi. Co by było, gdyby Konin otrzymał propozycję przejęcia? – Wszystko zależy od tego, jakie byłyby warunki przejęcia i dalszego finansowania – mówi Andrzej Sybis, zastępca prezydenta. - Dzisiaj PKS w całym kraju jest przedsiębiorstwem dotowanym.
PKS w Koninie jako spółka skarbu państwa widnieje w planie prywatyzacyjnym ministerstwa. Ma być sprywatyzowana do 2010 roku. Dla spółki skomercjalizowanej (100 procent udziałów państwa) są tylko dwie drogi: przejęcie przez inwestora strategicznego albo komunalizacja (nieodpłatne przekazanie akcji samorządom). Minister planuje zapytać marszałków w całej Polsce, czy są zainteresowani przejęciem takich firm. W Turku zwrócił się z taką propozycją pod koniec października do tamtejszych samorządów.