Czy na zwałowiskach po konińskich odkrywkach wyrośnie bambus? Takie doświadczenie przeprowadza właśnie Andrzej Wójcik, leśnik, od 30 lat zajmujący się biologiczną rekultywacją terenów pokopalnianych. – Zasadzony na zwałowiskach miskant olbrzymi jest sprawą zupełnie pionierską – mówi. – Nikt dotąd na takich glebach podobnej uprawy nie prowadził. Te bambusiaki czują się tam dobrze, a decyzję o ich zasadzeniu podjąłem po namyśle, w wyniku przemyśleń i wieloletnich doświadczeń.
Andrzej Wójcik trafił do Konina w 1977 roku. – Ściągnął mnie tutaj do placówki Polskiej Akademii Nauk (Instytut Podstaw Inżynierii Środowiska) profesor Bender – mówi. – Chciał, żebym pomógł mu w opracowaniu metod leśnej rekultywacji gruntów zwałowiskowych. Wtedy to wydawało się sprawą niemożliwą, bo założył tezę, że będziemy bezpośrednio w trakcie produkcji udoskonalać te ziemie.