KWB „Konin” udało się wywalczyć pozostawienie w firmie części dywidendy. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, ocalono około 9 mln złotych (z 24 mln). Politycy opozycji mówią, że z pieniędzmi pożegna się jednak kopalnia „Adamów”. Warto dodać, że w konińskiej spółce przebywa obecnie, wybrany przez Skarb Państwa, doradca prywatyzacyjny.
Ocalenie części dywidendy można bezwzględnie uznać za duży sukces KWB „Konin”. Jak udało się do tego przekonać ministra szukającego sposobów na załatanie dziury budżetowej? Niestety trudno powiedzieć. Kopalnia kategorycznie odmawia komentarza na ten temat. W firmie przebywa tymczasem doradca prywatyzacyjny. Podobno zadał władzom KWB aż 260 pytań. Na odpowiedź górnicy mają teraz 10 tygodni (do końca sierpnia).