Agencja Regionalnego w Koninie zamierza utworzyć fundusz pożyczkowy, z którego mogłyby korzystać małe i średnie przedsiębiorstwa. Miałby on powstać ze środków ARR (na początek 300 tysięcy) oraz wyłożonych przez samorządy miasta Konina i gmin czterech powiatów: konińskiego, kolskiego, słupeckiego i tureckiego (po 100 tysięcy). – Wszyscy uważają tę inicjatywę za właściwą, ale problemem są pieniądze, których w samorządach zawsze jest za mało – mówił Krzysztof Gubański, prezes ARR. – Uważam, że subregion koniński stać na to, by przy wsparciu organizacyjnym ARR ten fundusz prowadzić. To wypełnienie takiej luki, gdzie przedsiębiorca będzie mógł pożyczyć pieniądze zamiast kredytu bankowego, który jest znacznie trudniej uzyskać (trzeba mieć tzw. historię działalności). Fundusz na pewno będzie miał niższe oprocentowanie.
Krzysztof Gubański podkreśla, że dotacje już się praktycznie kończą. W Ministerstwie Rozwoju Regionalnego oraz w Komisji Europejskiej mówi się o tym, że w nowej perspektywie finansowej 2014-2020 większość środków ma być wielokrotnego użytku, czyli krótko mówiąc, będą to pożyczki. – Unia Europejska, łącznie z budżetem państwa, wspiera te inicjatywy – mówił prezes Gubański. – Jednym z przykładów, który Wielkopolska zainicjowała w umowie z Komisją Europejską, jest program „Jeremie”. Aby móc starać się o te dotacje, trzeba mieć u siebie jakąś bazę, a my, jako agencja, mamy za mało własnych środków.
Inicjatywa utworzenia u nas funduszu pożyczkowego jest jedną z niewielu w subregionie konińskim. Agencja zamierza wyłożyć na początek 300 tysięcy zł własnych środków. Prezes Gubański zaprosił do współpracy wszystkie samorządy subregionu, czyli miasto Konin, powiaty: koniński, kolski, słupecki i turecki (te miałyby dać po 100 tysięcy). – Wysłałem też zaproszenia do wszystkich wójtów i burmistrzów w tej sprawie – mówił. – Jednocześnie chciałem, żeby poinformowane były rady gmin, więc pisma wysłano też do ich przewodniczących. Uważamy, że jest to jedna z lepszych form bezpośredniego wsparcia dla przedsiębiorców.