Przez ciągłe opady deszczu rolnicy nie mogą wjechać ciężkim sprzętem na pola, ziarno atakuje grzyb, a zboże przerasta chwast. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku gospodarze w powiecie konińskim zanotują mniejsze zbiory niż w latach ubiegłych. – Plony są co najmniej o tonę niższe we wszystkich zbożach – poinformowała Bożena Frankowska, naczelnik Wydziału Ochrony Gruntów Rolnych, Rolnictwa i Leśnictwa konińskiego starostwa. – Jeśli na przykład w ubiegłym roku rolnik zebrał 2,5 tony rzepaku, to w tym roku szacujemy plon na 1,44 tony.
Coraz głośniej mówi się o kłopotach rolników, którzy z niepokojem patrzą w niebo. Padające w lipcu deszcze spowodowały szkody, które mogą spowodować, że zbiory będą o wiele niższe niż w latach ubiegłych. Mokre zboże i nasiąknięta wodą ziemia powodują, że kombajny nie mogą wjechać na pola. – Następną niepokojącą sprawą jest to, że na ziarno zbóż zaczyna wchodzić grzyb – mówiła Bożena Frankowska. – A wszystko za sprawą ciągłych opadów. W ogóle ziarno w tym roku jest bardzo słabej jakości. Zboże zaczyna przerastać zielskiem. I to jest największe niebezpieczeństwo.