Wszystko wskazuje na to, że Dariusz Kałużny nie będzie już prezesem Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie. 23 czerwca kończy się jego kadencja. W firmie pracuje od 15 lat i dotąd do przedłużenia umowy wystarczyło absolutorium Walnego Zgromadzenia. W tym roku wicemarszałek Wojtasiak zapowiada przeprowadzenie konkursu. – Automatów nie ma – stwierdza. I o ile o Dariusza Kałużnego martwić się raczej nie trzeba, bo ma już pewne plany, o tyle niepokoi sytuacja Agencji Rozwoju Regionalnego. Czy konińska firma dostanie takiego szefa, który też przeciwstawi się marszałkowi i połączeniu z poznańskim WARP-em?
Wszyscy zapewne pamiętają wrześniowe zamieszanie, kiedy do Konina przyjechał Leszek Wojtasiak i oznajmił akcjonariuszom, że chce połączyć Agencję Rozwoju Regionalnego z Wielkopolską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości w Poznaniu. ARR przestała właśnie być Regionalną Instytucją Finansującą (RIF przeniesiono do Poznania) i mogło to spowodować, że konińska placówka nie miałaby co robić. Według wicemarszałka sprawa miała dotyczyć właściwie zmiany nazwy. Zadania pozostałyby takie same. Podobnego wrażenia nie mieli jednak konińscy akcjonariusze, którzy zdecydowanie przeciwstawili się tym zamiarom. Przeciwny połączeniu był także prezes ARR-u Dariusz Kałużny. Wicemarszałek Wojtasiak wyjechał wtedy z Konina z pustymi rękami. Tyle przypomnienia.