Ceny artykułów spożywczych są najdroższe w historii – twierdzą znawcy tematu. I to prawda, bo już dzisiaj w Koninie i okolicach są sklepy, gdzie kilogram cukru kosztuje… 4,80 zł. W ubiegłym tygodniu większość supermarketów nie chciała przekroczyć magicznej kwoty 4 złotych i mieszkańcy kupowali go jeszcze za 3,99. Czy podobnie będzie w tym tygodniu? Trzeba dodać, że zdrożały też produkty mleczne. Za 200 g masła trzeba zapłacić prawie 4,50 zł. Niewykluczone, a raczej bardzo prawdopodobne, że to jeszcze nie koniec wzrostu cen. Co ma na to wpływ? Właściwie wszystko. I to co dzieje się w Polsce, i to co na świecie.
Od lat początek każdego roku to czas podwyżek cen. Nigdy jednak nie były tak duże. – My same już się w tym gubimy – mówiła ekspedientka jednego ze sklepów pod Koninem. – Co dostawa, to wszystko droższe. Bardzo skoczyła cena żółtych serów. A tu w sklepie obok kilogram cukru kosztuje już 4,80. Nie ma chyba produktu, który nie miał innej ceny.