Prawdopodobnie do końca roku potrwają utrudnienia w obsługiwaniu osób bezrobotnych w konińskim Powiatowym Urzędzie Pracy. Do budynku nie można na razie dostać się głównym wejściem. Spowodowane jest to naprawą podłogi w hali obsługi. Remont był tam po prostu konieczny. – W sali obsługi popękała cała podłoga – poinformowała Wiesława Matusiak, dyrektor PUP w Koninie. – W wykładzinie zaczęły robić się dziury. Stwarzało to niebezpieczeństwo dla osób, które do nas przychodziły.
Mimo prac osoby bezrobotne cały czas są obsługiwane. – Musimy jakoś wspólnie, najłagodniej przeżyć ten trudny okres – mówiła Wiesława Matusiak. – Remont rozpoczął się w piątek, 12 listopada. W związku z tym uruchomiliśmy dwa boczne wejścia (A i B). Szczególną troską napawa nas rejestracja osób bezrobotnych i dlatego została przeniesiona do Klubu Pracy w piwnicy. Funkcjonuje na trochę innych zasadach niż dotychczas. – Bezrobotni zgłaszający się do nas przynoszą swoje dokumenty, a my z nich rejestrujemy już bez obecności tych osób. To powoduje, że długo w urzędzie nie przebywają. Co prawda łatwiejszym i lepszym rozwiązaniem jest, żeby podczas rejestracji osoba bezrobotna była obecna, bo w razie jakichś niejasności można zawsze zapytać. A tak pracujemy tylko na podstawie dokumentów, ale to powoduje, że dajemy radę rejestrować zgłaszające się osoby, które nie czekają, bo nie ma takich kolejek.