Gmina Krzymów ma do rozdania 50 ton zboża paszowego, które otrzymała po powodzi od ludzi z całej Polski. O to, gdzie zostało ono zmagazynowane, pytali radni na ostatniej sesji. – Co się stało ze zbożem, które gmina dostała? – mówił Józef Czerwiński. Wójtowie nie chcieli jednak zdradzić miejsca, bo bali się, że może zostać rozkradzione.
Po powodzi do gminy Krzymów zaczęły napływać oferty przekazania rolnikom paszy dla zwierząt. Początkowo planowano, że do momentu podziału zboże będzie leżało w pomieszczeniu w miejscowości Rożek. Jednak z tego pomysłu zrezygnowano. – Była taka przymiarka, ale zrezygnowaliśmy z tej opcji, bo tam ciężko byłoby wjechać ciężkim sprzętem – mówił Roman Gęziak, zastępca wójta.