Chociaż połowa sierpnia już za nami, a dożynki tuż-tuż, nie we wszystkich gminach udało się zebrać całe plony. – Każdego dnia monitoruję sytuację na polach, obserwuję żniwa i z przykrością muszę powiedzieć, że na terenie naszego powiatu zebrano dopiero 75 procent zbóż – opowiada Stanisław Bielik, starosta koniński.
Starosta winą za obecną sytuację na polach nie obarcza rolników, ale zmienną pogodę. – Najpierw nasz kraj i powiat nawiedziła powódź. W wyniku zalania ucierpiało aż sześć gmin powiatu, z czego największe straty odnotowano w Golinie. Jest to jedna z najbardziej poszkodowanych gmin w całej Wielkopolsce. Z danych, jakimi dysponuję, wynika, że w naszym powiecie woda zalała ponad siedem tysięcy hektarów pól uprawnych i łąk. Nie bez znaczenia dla zbiorów były lipcowe upały, które wysuszyły zboże. Obecna, zmienna pogoda sprawia, iż prace polowe przesuwają się w czasie, a rolnicy narzekają na słabą jakość ziarna – mówi Stanisław Bielik.