Co roku latem wyraźnie spada bezrobocie. Przyczyn jest kilka. Pierwsza i najważniejsza to taka, że więcej jest pracy sezonowej.W Polsce i za granicą. Po drugie: bezrobotni, wyjeżdżając na wakacyjny urlop, wyrejestrowują się. – Bezrobotny nie wie, kiedy go wezwiemy – mówi Anna Subda, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Koninie. – A musi cały czas być gotowy do podjęcia pracy. Ale jeśli wie, że ma zaplanowany jakiś dłuższy urlop, to może się wyrejestrować i zaraz po przyjeździe znów się zarejestrować.
Spadek bezrobocia zaczął się w kwietniu (o około 2 000 osób). Na koniec czerwca w konińskim PUP zrejestrowanych było 11 280 bezrobotnych. Na 22 lipca jest ich 11 225. Co ważne, PUP monitoruje bezrobocie co tydzień. Co zauważyli pracownicy instytucji? – Tendencja jest taka, że w pierwszych dwóch tygodniach danego miesiąca ludzie się rejestrują – mówi Anna Subda. – A pod koniec najczęściej się wyrejestrowują. Związane jest to z podjęciem pracy bądź jej zakończeniem.
Od początku roku z PUP wyrejestrowało się 8 706 osób. – Tutaj jest ciągła rotacja – mówi Anna Subda. – Za naszym pośrednictwem pracę subsydiowaną podjęło prawie 4 000 osób. Bardzo dużo jest wyrejestrowań ze względu na niepotwierdzenie tzw. gotowości do podjęcia zatrudnienia, czyli niestawienie się na wezwanie do urzędu. Jest ich aż 1 671. W tej liczbie mogą też być osoby, które nie zgłaszają nam wyjazdu za granicę. My o tym nie wiemy, wzywamy do urzędu na jakąś usługę, a oni nie przychodzą, bo ich fizycznie w kraju nie ma. Ale dobrowolna rezygnacja ze statusu bezrobotnego to już 720 osób.