Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koninie odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji wójta gminy Wierzbinek określającej kopalni środowiskowe uwarunkowania zgody na wydobywanie węgla brunatnego ze złoża Tomisławice. Tym samym inwestycja może być realizowana. Greenpeace Polska zapowiada jednak, że będzie się w tej sprawie odwoływać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Nie składamy broni – komentuje Magdalena Zowsik. – Będziemy nadal wspierać mieszkańców w walce o uratowanie jeziora Gopło. – Ktoś, kto posługuje się takim sloganem, nie wie po prostu, o czym mówi – komentuje Sławomir Mazurek, prezes KWB „Konin”. – Gopło nie jest zagrożone! I odrzucanie tego przypomina negowanie praw fizyki.
Przypomnijmy, że wnioski o stwierdzenie nieważności decyzji środowiskowej wniosło do SKO dziewięcioro mieszkańców gmin Wierzbinek i Piotrków Kujawski. Zarzucili w nich m.in. to, że decyzję podjęto z naruszeniem Dyrektywy Siedliskowej „poprzez niedostateczne zbadanie wpływu przedsięwzięcia na obszary Natura 2000” i „nieuzyskanie opinii Komisji Europejskiej w przedmiocie planowanej inwestycji”. Do czasu ostatecznego rozpatrzenia wniosków Samorządowe Kolegium Odwoławcze zdecydowało (10 marca) wstrzymać wykonanie decyzji wójta. Takie orzeczenie wywołało wiele emocji i już kilka dni później pod oknami SKO stanęło blisko 1000 górników. Do kolegium apelowali również prezydent, starosta i radni. Wszyscy zwracali się z prośbą o jak najszybsze rozstrzygnięcie sprawy.
I stało się. 25 marca SKO postanowiło „odmówić stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji wójta gminy Wierzbinek”. Oczywiście należy pamiętać, że od tego orzeczenia nie ma odwołania. Strona niezadowolona może jednak zwrócić się do kolegium z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Ma na to 14 dni.