Jutro, czyli w czwartek 12.08.2009 r. odwiedzi Konin nowy Konsul Generalny Federacji Rosyjskiej w Poznaniu Władimir Tkaczew. W Urzędzie Miejskim konsul spotka się z rosyjskimi studentami przebywającymi w Koninie na praktykach. Nie wiadomo czy konsul będzie zwiedzał Konin.
Całkiem niedawno, bo w czerwcu 2009 r. odwiedził Konin poseł do Dumy Federacji Rosyjskiej Wiktor Małaszenko. Choć podczas tej wizyty była mowa o pielęgnowaniu pamięci po poległych żołnierzach, chodziło raczej o żołnierzy radzieckich poległych w czasie II Wojny Światowej.
Nikt nie wpadł wówczas na pomysł (a może zwyczajnie nie odważył się go wyrazić) zaznajomienia posła z zabytkowym cmentarzem wojennym przy ul. Szpitalnej w Koninie, pochodzącym z czasów wcześniejszych, bo z I Wojny Światowej (bitwa z 1914 r.). Jak wiadomo spoczywają tam na zawsze pogodzeni przez śmierć w boju Niemcy, Rosjanie i Polacy siłą wcieleni do zaborczych armii.
I bardzo dobrze, że nikt nie wpadł na taki pomysł, bo cmentarz ciągle nie nadaje się do prezentowania nam Polakom, a co dopiero Niemcom czy Rosjanom.
Chcemy szacunku dla ofiar i należytej dbałości o groby Polaków w innych krajach, a sami nie do końca potrafimy odpowiednio wywiązać się z takich nazwijmy to zobowiązań.
Czy w dniu jutrzejszym władze Konina zapewnią nowemu rosyjskiemu konsulowi możliwość zwiedzenia cmentarza przy ul. Szpitalnej? Zapewne nie i będzie to słuszna decyzja, ale może za rok będzie już lepiej?
Szkoda. Właśnie w tym roku przypada całkiem ładna, bo 95 rocznica bitwy Niemców i Rosjan o Konin. Może warto by było zaprosić na jakieś skromne obchody przedstawicieli tych państw? Jeśli nie, to może chociaż za 5 lat, na 100-lecie bitwy? Odpowiedzialne za stan cmentarza i obchody wszelkich rocznic są władze Konina. Po czyjej stronie jest piłka nietrudno się zorientować.