W historii Rzeczypospolitej, tej dawnej i współczesnej, częstokroć kolejni najeźdźcy, okupanci i niszczyciele, próbowali poniżać i hańbić jej naród. Zawsze broniliśmy naszej godności, o tę godność się upominaliśmy i o nią walczyliśmy. Deptani, nigdy podeptanymi nie czuliśmy się, plugawieni, nigdy splugawić nie daliśmy się. Odważnie i solidarnie walczyliśmy o wolność, polskość i godność dla każdego z nas, wyrywając „murom zęby krat”.
Dzisiaj, nierzadko, pogardliwie nazywa się nas Polaczkami. Starsze pokolenie pamięta, jak okupant z wehrmachtu znieważał nas „polską świnią”.
Jak powinnam nazwać ludzi w białych kołnierzykach, mieszkających w naszym kraju, którzy czerpią z tych wzorów? Ludzi, którzy POkazali, czym dla nich jest polski naród. Mieli zmieniać Polskę na lepsze, a zamienili ją w chlew. Chcą hodować nas stadami, a niepokorne watahy dożynać i być ponad prawem. Nadzy i brudni panowie w białych kołnierzykach.
Mariola Rakiewicz