Lubimy słuchać o innych. Lubimy o innych opowiadać. Im bardziej pikantna historyjka, tym bardziej jest dla nas atrakcyjna. Najlepiej jeszcze, jak brak w niej ‘happy endu’, a bohaterami są gwiazdy i gwiazdki showbiznesu.
Ludzie uwielbiają plotki z życia sław. Największy popyt jest na ich prywatne zdjęcia, wiadomości o kolejnych związkach i podejrzenia o zdrady. Przecież warto wiedzieć, z kim aktualnie spotyka się Jennifer Aniston, ile dzieci adoptują Pitt i Jolie, czy Britney Spears nosi majtki, ile operacji plastycznych przeszła Demi Moore. Wielu tych ludzi ocenianych jest głównie przez pryzmat kłamstw i niedomówień, a nie własnych osiągnięć i talentów. Nawet wyśmienici aktorzy wzbudzą większą sympatię pozując do ‘gorącej’ sesji w jakimś magazynie dla pań, niż dostając prestiżową nagrodę filmową. Piosenkarka o pięknej barwie głosu, która próbuje wyrazić siebie jedynie poprzez muzykę, nigdy nie będzie tak popularna jak śpiewająca z playbacku i skąpo ubrana bohaterka skandali. Możesz pięknie śpiewać, tańczyć, grać, ale wybijesz się dopiero wtedy, gdy pokażesz się w odpowiednim towarzystwie.
Dlaczego przeciętnego, szarego człowieka tak bardzo interesuje życie gwiazd? Nie tylko nastolatki z ogromną żarliwością śledzą w internecie wszystkie portale z plotkami.
Może w ten sposób próbujemy oderwać się od naszej przytłaczającej rzeczywistości i wkroczyć w jakiś lepszy, bardziej kolorowy świat? Piękne suknie, torebki droższe od naszych samochodów, biżuteria, o jakiej nawet nie mamy odwagi śnić i szpan w każdej możliwej postaci. Prześliczne kobiety, o nieskazitelnej cerze, lśniących włosach, boskiej figurze i przyjaznym, białym uśmiechu. Przystojniacy o idealnej budowie, urzekający luzem i (ponownie) białym uśmiechem. Oglądając ich trafiamy do świata idealnego, który może nas wpędzić w okrutne kompleksy. Wielu ludzi po prostu chce wyglądać jak gwiazdy, nie zdając sobie sprawy z bardzo ważnej rzeczy. Ich wygląd, a nawet charakter, to efekt pracy makijażystów, stylistek, fryzjerów, trenerów, specjalistów od wizerunku, chirurgów plastycznych, grafików komputerowych i nie tylko. Wystarczy zobaczyć zdjęcia robione z ukrycia, kiedy na twarzy te ‘ideały’ nie mają 3 ton makijażu i chodzą w zwykłych dresach. Wtedy już niewielu chciałoby wyglądać jak oni!
Z drugiej strony lubimy posłuchać o tym, jak źle wiedzie się tym bogatym i popularnym. To w jakiś sposób podnosi nas na duchu. Zaczynamy wierzyć, ze tamten świat wcale nie jest lepszy. Nie tylko nam jest źle, nie tylko my mamy problemy – nawet największe pieniądze Hollywood nie są w stanie nikogo przed nimi obronić. Możliwe, że im jest jeszcze trudniej niż nam. Nasze problemy przynajmniej nie są znane przez cały świat, nie jesteśmy obarczeni brakiem prywatności. Ktoś może mieć więcej pieniędzy, lepiej wyglądać, ale jego życie nigdy nie będzie idealne – to podnosi nas na duchu, wzrasta nasze poczucie własnej wartości.
Myślę, że wielu ludzi interesują plotki z życia gwiazd także z innych powodów. Mimo to, czasem warto zastanowić się, czy chcielibyśmy, aby ktoś właził z buciorami w nasze prywatne sprawy.
Magdalena Puszczyńska
Komentarze
Saturday, 30 May 2009, 11:28 Gosc - Asiunia
Bardzo dobry temat, bardzo trafne ujęcie i tradycyjnie ... bardzo dobrze poprowadzone Nic dodać, nic ująć!
Saturday, 30 May 2009, 11:48 Gosc - Krzysiek
takie lanie wody troche... przeciez każdy to wie, że większości ludzi, najczęściej dziewczyny w przedziale 14-17 interesują się takimi pierdołami. Robią to z prostego powodu. Po prostu chcą być takie jak inni, bo podświadomie myślą, że ich życie może być cudowne, piękne tylko wtedy gdy będą takie jak gwiazdki z tv. To jest najkrócej mówiąc idiotyczne przekonanie, ale nic na to nie poradzimy. Co więcej jestem przekonany, że ta 'choroba' będzie postępowała. Im więcej nastolatki będą ogladały tv typu mtv i nie chodzi mi o muzykę tylko programy, które tam są tym gorzej.
Saturday, 30 May 2009, 12:51 Gosc - Dixo
jak zwykle bardzo mądre ale nic tym dziwnego Madziu bo słowo mądrość można by już spokojnie uznać za Twoją domenę
Saturday, 30 May 2009, 13:03 Gosc - wrota
Dziesiątki portali o życiu gwiazd, tysiące paparazzi, w ogóle cały ten szum wokół gwiazd to jest właśnie coś, czego nigdy nie zrozumiem. Mnie osobiście mało interesuje to co robi jakaś pseudogwiazdka Polska czy już tym bardziej zagraniczna. Ktoś mi powie \\\\\\\\\\\\\\\"o, słyszałeś, Tom Cruise ma nową laskę\\\\\\\\\\\\\\\" to mu odpowiem \\\\\\\\\\\\\\\"ta? fajnie masz\\\\\\\\\\\\\\\". Pan Antoni z Pszczółek Większych tydzień temu poszedł zasiać pole, a pan Władysław z Wy****ówka Mniejszego wyprowadził wczoraj krowę. Jest jakaś różnica między tymi informacjami? Nie ma, wszystkie przykłady są o kimś, kogo nie znam osobiście, w życiu z nim nie rozmawiałem, i nic mnie on nie obchodzi. Trzeba żyć swoim życiem, bo jest tylko jedno. Żyjąc czyimś życiem tylko marnujemy czas we własnym. Bezpowrotnie.
Saturday, 30 May 2009, 13:08 Gosc - L.
Ich życie jest zdane na łaskę i niełaskę grafików komputerowych. Miałam okazję widzieć kilku sławnych ludzi w normalnym świecie i szału nie robą. Są zmęczeni, wydają się być zmęczeni i mają dziwne zmarszczki mimiczne, pewnie od sztucznego, perlistego uśmiechu.
Myślę że te wszystkie plotkarskie gazety i portale napędzają ich sławę, bo jeżeli z przyłapania w pizzerii od razu robi się taką sensację to znaczy że to chodzące bóstwa a nie ludzie. A oni niech nie narzekają, bo sami często prowokują i zachęcają do plotkowania. Jak to powiedziała pewna blond piosenkarka" nie ważne co, ważne żeby mówili".
Za taki majątek jakim oni dysponują, za takie przywileje to niech nie marudzą, że nie mają prywatności. Coś kosztem czegoś. o!
Saturday, 30 May 2009, 23:58Łukasz / komentarzy: 18
hehe dziwne zjawisko plotek przypomina mi zaraz o pudelku jeszcze dziwniejsze jest to ze kiedys rolę pudelka pelnilo np. Bravo dzis prasa sie wyspecalizowala i powstal Fakt
Thursday, 02 July 2009, 23:06 Gosc - Gość-Ania
W pełni się z Tobą zgadzam Magdaleno! świetnie poprowadzony temat!
Zabrania się kopiowania tekstu oraz zdjęć w celu wykorzystywania w całości, części lub w formie zmodyfikowanej w serwisach www i stronach internetowych, bez uprzedniej pisemnej
zgody gazety Przegląd Koniński zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. O prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z dnia 23 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83 z póź. zm.).
"Wydawnictwo - Przegląd Koniński" sp.zo.o, 2010r. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zarejestrowane pod numerem KRS 0000039266 w Sądzie Rejestrowym w Poznaniu,
XXII Wydział Gospodarczy KRS. Kapitał Zakładowy: 62 500 zł. w pełni wpłacony.