Różnorodne bywają pomysły włodarzy na promocję naszego Miasta. Pokazują przeprawę w iluminacji, bulwary nadwarciańskie w projektach, wybitne i znane postaci Konina. Stawiają na sport, festiwale, majówki i nagrody - począwszy od Kazimierza Wielkiego, poprzez złote konie, a na słupku milowym kończąc. Wznoszą wierzgające rumaki na skwerach i w granicach miasta, szemrzące fontanny, i okazałe bilbordy o wyblakłych barwach -„myszowate”, jak wizerunek prowincjonalnego miasta.
W tych meandrach myśli, umykają im z pamięci zabytki i urokliwe zakątki, miejsca dawnych wydarzeń i stare drzewa szumiące o nich.
Ten, kto umie patrzeć, widzi wiele, bądź wiele może dostrzec.
Co mogą zobaczyć tysiące podróżnych, przejeżdżających codziennie przez nasze miasto, na głównej trasie kolejowej z zachodu na wschód? Na kilkukilometrowym odcinku drogi, wzdłuż torów kolejowych straszą obskurne garaże, budki, śmietniska i zachwaszczone ugory. A w centrum miasta wita ich blaszany dworzec kolejowy, relikt z epoki PRL-u. Perony nie spełniają minimalnych nawet standardów. Brak zadaszeń sprawia, że przed deszczem i wiatrem podróżni chowają się na zniszczonych schodach podziemnego przejścia. Ani bure wnętrze dworca, ani otoczenie dziwnych baraków, ani też centrum handlowe z lat 70-tych nie zachęcają do wstąpienia tutaj.
Znajomy opowiadał mi, że pewien dobrze wykształcony, młody człowiek, szukający swojego miejsca w życiu, otrzymał propozycję pracy w Koninie, nawet wraz z mieszkaniem. Kiedy wysiadł na dworcu, a było to ponad dwadzieścia lat temu, postał chwilę na peronie, a że umiał patrzeć, dostrzegł swoją „myszowatą” przyszłość i... wsiadł do pociągu powrotnego.
Przez te wszystkie lata nic się nie zmieniło. Jedni szybko z miasta wyjeżdżają, nie widząc tutaj swojej przyszłości, inni z tego samego powodu, tutaj nie wysiadają. A przecież można inaczej! Zła kondycja ekonomiczna PKP jest powodem, że chętnie swój majątek przekazują samorządom. Włodarze Konina postrzegają to w kategoriach zagrożenie dla kasy miasta. Ja, w takim działaniu widzę szansę na efektywną promocję miasta i dobrze spożytkowane pieniądze publiczne, na ten właśnie cel. Na początek wystarczy uporządkować teren, wesołe barwy i nasadzona zieleń szybko zmienią wizerunek otoczenia. Dalej dobry projekt dworca i solidna jego realizacja. Później już tylko wymierne efekty. Możemy w taki sposób zbudować swoistą „Bramę do Miasta”. Bramę, która wita, zachęca, ożywia i mobilizuje, a żegnając pozostaje w pamięci.
I będzie coś jeszcze, wartość dodana. Przekonanie, że zrobiliśmy coś dobrego, że jest to nasz lokalny udział w przezwyciężaniu kryzysu gospodarczego kraju.
Mariola Rakiewicz
Komentarze
Monday, 11 May 2009, 15:15nomen-nescio / komentarzy: 46
Gdy wieczorami zamiera ruch samochodowy przy dworcu PKP czuje sie jak w dzieciństwie 9(a troche lat juz mineło od tego czasu). I cały czas mam nieodparte wrażenie, że na przystanek podjedzie popularny w latach 70 "ogórek". Dziękuje PKP za powrót do przeszłosci
Oj oj mało chyba autorka podróżuje PKP i mało widziała dworców. Konin Wypada całkiem całkiem. Ponadto cóż mają włodarze miasta do inwestycji PKP? Właśnie nie mają nic ba nawet niewolno im ingerować. Dobry pomysł nasadzić drzew zasłonić szarość ale z pomysłem nie do Władz miasta a do zarządu PKP polecam też zgłosić się do odpowiedniej spółki bo terenem w okolicach torów zarządza kto inny niż np torowiskiem. Ludzie nie osiedlają się w Koninie z innych przyczyn niż szary dworzec czy widok zaa okna pociągu ten element naprawdę jest na znów na szarym końcu.
Monday, 11 May 2009, 19:21POAtaturk / komentarzy: 172
Nie można porównywać się do najgorszych, lecz do najlepszych; co do tego, co włodarze miasta mają do dworca, wbrew pozorom, można byłoby spróbować "pomęczyć" dyrekcję PKP zawrzeć z nimi coś na kształt partnerstwa publiczno prywatnego - w zamian za czynsze z dzierżawy powierzchni handlowych i reklamowych dworca przez np. 30 lat, miasto zobowiąże się odremontować budynek dworca i perony. A co do tych garaży, to rzeczywiście, nie wygląda to zachęcająco..
Tuesday, 12 May 2009, 07:26observer / komentarzy: 39
Nasadzenie zieleni i może i nawet budowa ścieżek rowerowych jak najbardziej nawet można było by to zrobić w tym roku, kolej na pewno by się nie sprzeciwiła, no cóż ale jak ktoś głosuje za przekazaniem najpierw 200 potem 80 tyś na jakiś kościół to wiadomo że za te pieniądze już się drzew nie posadzi......Pani Mariolu nie narzekać jak się wcześniej nie myślało....
Gdyby tak PKP chciało chętnie rozmawiać jak nie rozmawia, gdyby PKP było jedną spójną decyzyjną spółką to można by owszem bardzo wiele, gdyby nie wydawać kasy na bzdury można by pewnie i jeszcze więcej.
Porównywać się do najlepszych, znaczy do kogo? Bo Konin nawet na tle najlepszych przyzwoicie wypada.
Friday, 15 May 2009, 20:24POAtaturk / komentarzy: 172
Do kogo?? Na przykład do Gdańska czy do Częstochowy... oskarżasz PKP o, nazwijmy to impotencję - a jakie kroki podjęły władze Konina, aby coś w tej kwestii zmienić? Jestem pewien, że żadne!
PKP byłoby stać na ten remont, ale w innej sytuacji. Mianowicie w sytuacji, w której nie byłoby już monopolistą. Bo jakby się zastanowić to mamy przecież: PKP, która jest monopolistą rynku kolejowego, PKS, który również jest monopolistą, TPSA, która de facto też jest monopolistą, Pocztę Polską, która też jest monopolistą... I długo by tak wymieniać. Problem tkwi w tym, że takie spółki państwowe nie mają już racji bytu. One dawno temu powinny zostać sprywatyzowane, przejść reformę, dostosowanie do nowych warunków. Tymczasem te państwowe molochy są kompletnie nierentowne, często źle zarządzanie, są siedliskiem dla rodzin kadr partyjnych itp. Jakość świadczonych usług na dobrą sprawę nie istnieje, bo kto by się tym przejmował? Klienci nie wybiorą innej firmy bo takiej nie ma... a jak nie będzie zysków, to poprosimy państwo o dofinansowanie. Ale politycy wiedzą lepiej, u nich prywatyzacja = grabierz majątku publicznego. W tego typu myśleniu przodował Jarosław Kaczyński i jego partia, więc Panią Rakiewicz odsyłam do "Prezesa" z pytaniem dlaczego tak usilnie bronił państwowych, nierentownych, monopolistycznych molochów...
Sunday, 17 May 2009, 15:24POAtaturk / komentarzy: 172
Z PKP niedługo się to zmieni...PKP Intercity trafić ma na giełdę...
PKP Intercity to tylko przewoźnik, trudno się z PKP Dogadać i władze nie tylko Konina ale np Poznania od ponad 10 lat próbują się dogadać z PKP tylko nie mogą bo tam jest setka spółek wchodzących w skład ogółu PKP. To nie jest takie proste jak gdyby się wydawało.
Monday, 17 August 2009, 23:53 Gosc - jm
No cóż,wszystko to jest najprawdziwszą prawdą.Z małym wyjątkiem,wszakże.Mam
ogromny żal do Szanownej Pani,że nie
postarała się o nadanie honorowego
obywatelstwa naszego ukochanego miasta
panu GOSIEWSKIEMU.Jak słychać tu i ówdzie
gość jest specjalistą od budowy,dworców,
peronów a także znajdowaniu funduszy
na powyższe cele.Tyle,że kurdelebele nie
miałaby Szanowna Pani tematu do blogu.
Łączę mało serdeczne pozdrowienia,
CZUWAJ!
Zabrania się kopiowania tekstu oraz zdjęć w celu wykorzystywania w całości, części lub w formie zmodyfikowanej w serwisach www i stronach internetowych, bez uprzedniej pisemnej
zgody gazety Przegląd Koniński zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. O prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z dnia 23 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83 z póź. zm.).
"Wydawnictwo - Przegląd Koniński" sp.zo.o, 2010r. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zarejestrowane pod numerem KRS 0000039266 w Sądzie Rejestrowym w Poznaniu,
XXII Wydział Gospodarczy KRS. Kapitał Zakładowy: 62 500 zł. w pełni wpłacony.