"Rodzynki wykładowców" to zdecydowanie jedna z tych rzeczy, dla których warto studiować. Poczucie humoru, ironii, dystans do siebie i świata, a także zmysł obserwacji potrafią z niepozornego nauczyciela akademickeigo uczynić najlepszego kawalarza na świecie. Oczywiście nie we wszystkich przypadkach - niektórzy "zabijają" studentów nie śmiechem, ale niestety powagą. Trzeba jednak przyznać, że coś musi być na rzeczy, w końcu akademickie poczucie humoru to już legenda. Do tego stopnia, że w ostatnich latach studenci wprowadzili swój własny termin określający to zjawisko - "rodzynki wykładowców".
W sieci jest tego pełno. Studenci uniwersytetów, akademii, a także takich szkół jak nasza, mianowicie wyższych szkół zawodowych, prześcigają się w uwiecznianiu najlepszych dowcipów swoich wykładowców. Nie tylko zresztą ich wypowiedzi, ale także i różnych zachowań, których nie można byłoby się spodziewać po ludziach z najwyższymi tytułami naukowymi. Poczucie humoru jest cechą ludzi inteligentnych - coś musi jednak być w tym obiegowym porzekadle.
Także studenci nie ustępują swoim wykładowcom. Wystarczy wspomnieć o akademikach. Ci, którzy w takim akademiku mieszkali wiedzą, że wiele rzeczy można tam uświadczyć, ale już na pewno nie spokoju. Co też okazuje się być sporym problemem dla niektórych jego mieszkańców. Jak można się domyślać, radosna twórczość studentów trafia najczęściej do sieci.
Zainteresowanych odsyłam tę oto stronę: www.joemonster.org/rodzynkiWarto tam również poszukać swojej uczelni czy też znanych nam wykładowców. Ukazują się również rodzynki miesiąca czyli wybór tych najlepszych. Fanom tzw. angielskeigo humoru na pewno coś przypadnie do gustu. Jarosław Karczewski
Komentarze
niedziela, 10 maj 2009, 20:19nomen-nescio / komentarzy: 46
Daj jakis rodzynek z Konina
poniedziaĹek, 11 maj 2009, 20:56 Gosc - yarek
Z tego co widziałem na JM, nasza uczelnia niestety nie dorobiła się jeszcze własnych rodzynków. Ale spoko... za kilkanaście/dziesiąt lat też będziemy w czołówce jak Uniwersytet Gdański ;D Co nie znaczy, że u nas na wykładach już nie bywa wesoło...
Zabrania się kopiowania tekstu oraz zdjęć w celu wykorzystywania w całości, części lub w formie zmodyfikowanej w serwisach www i stronach internetowych, bez uprzedniej pisemnej
zgody gazety Przegląd Koniński zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. O prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z dnia 23 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83 z póź. zm.).
"Wydawnictwo - Przegląd Koniński" sp.zo.o, 2012r. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zarejestrowane pod numerem KRS 0000039266 w Sądzie Rejestrowym w Poznaniu,
XXII Wydział Gospodarczy KRS. Kapitał Zakładowy: 62 500 zł. w pełni wpłacony.