No może kociołek. Ale nie bałkański, bardziej studencki, albo lepiej: samorządowo - studencki. Raz na jakiś czas zdarza mi się przewaletować godzinkę czy dwie w pokoju 108B, bardziej znanym pod nazwą "samorządu". I jedyną rzeczą jakiej tam dzisiaj nie znalazłem był wielki zegar nad drzwiami odliczający czas do końca świata, godziny zero tudzież Juwenaliów.
Ale to nie zegarka szukałem, tylko Szefowej. Miałem deal, a jej nie było: - Kiedy można się spodziewać? - Nie wiem. Biega... No bo to zapracowana kobieta jest. Już miałem sobie pójść, gdyby ktoś ledwie widoczny zza stosu papierów i dokumentów nie zaproponował mi, abym zaczekał. Tu papiery, tam papiery, ktoś coś stuka na klawiaturze, no i drzwi, które trzeba by było zamienić na obrotowe. Tam zawsze coś się dzieje, ale dzisiaj... dzisiaj było tłoczno nawet jak na tamto miejsce. Powód?

Które to już Juwenalia? Zaraz, nie napisali. Nieważne, w każdym razie: kolejne. Jest za to program imprezy. Przez dwa dni studenci PWSZ Konin oraz mieszkańcy Konina będą mogli obejrzeć występy dwóch grup kabaretowych (Kabaret "Ciach" oraz "Zwłaszcza"
i posłuchać muzyki zespołów RH+, Wasabi oraz VIDEO. W międzyczasie, uczestników imperzy czekają konkursy (m. in. na najlepszego DJ'a Juwenaliów oraz ognisko). A na koniec, studentów czeka zabawa w trzech klubach. Zapomniałem jeszcze tylko dodać, że tegoroczne święto młodości odbędzie się w dniach 14 - 15 maja na dobrze znanym mieszkańcom Konina amfiteatrze. Tyyyle propagandy
Pojawiła się więc kobieta pracująca. I ma chyba nawet dobry humor. Juwenalia Juwenaliami, ale mój deal również czeka.Jarosław Karczewski