Region koniński jest miejsce w którym żyję od kiedy przyszedłem na świat. To właśnie tu każdego ranka wstaję i kładę się spać. Tutaj stawiałem swe pierwsze kroki, wymawiałem pierwsze słowa, uczyłem się dodawać i odejmować. Miejsce w którym żyję jest dla mnie czymś więcej niż tylko budynkiem i ludźmi wokół. Darzę je pewnym trudnym do opisania uczuciem które bez wątpienie pozostanie w mym sercu na zawsze. Czy jednak warto myśleć o przyszłości w Koninie?
Rozmawiałem na ten temat z wieloma młodymi ludźmi, zarówno takimi którzy właśnie wkraczają na rynek pracy jak i moimi rówieśnikami. Niewiele było osób od których usłyszałem że z całą pewnością chcą spędzić swoje dorosłe życie w Koninie. Mówiąc szczerze w ogóle nie usłyszałem czegoś takiego. Dlaczego tak jest? Młodzież postrzega Konin jako mało atrakcyjny jeśli chodzi o rynek pracy. Nie ma co tu się oszukiwać, ale trudno jest młodemu człowiekowi bez doświadczenia znaleźć tu pracę. Nawet osobom z doświadczeniem niełatwo jest dostać tu atrakcyjną posadę, dającą możliwość rozwoju i wspinania się po kolejnych szczeblach kariery. Kolejną rzeczą która ciągnie młodych ludzi do większych miast są uniwersytety. W tej kwestii Konin prężnie stara się dogonić większe aglomeracje, aczkolwiek wyższa szkoła to jednak nie to samo co uniwersytet. Duże miasta dają większe możliwości rozwoju, lepsze perspektywy , łatwiejszy dostęp do placówek kulturalnych, szanse poznania wielu interesujących ludzi (chociaż wspaniałe osoby można poznać wszędzie). Sadzę iż nieprędko zmieni się tendencja w której młodzi ludzie z Konina po prostu uciekają.
Osobiście mimo tego że kocham moje miejsce, raczej życia tu sobie układać nie zamierzam. Ciężko będzie mi się rozstać z tymi lasami i jeziorami które choć nie są może najpiękniejsze na świecie, to jednak są w pewien sposób moje. Duże miasta kusiły, kuszą i kusić będą, tego nie zmienią nawet fantastycznie przeprowadzone kampanie promocyjne.
Bartosz Nożewski
A to bardzo zaskakujący wpis. Wygląda na to, że nastąpiła pomyłka. Nie powinien być przewodniczącym młodzieżowej rady miasta człowiek, który „zycia tu raczej sobie układać nie zamierza". Smutne.
Bartku, bardzo trafne spostrzeżenia. Rynek pracy jakim obecnie może pochwalić się nasze miasto jest żaden, szczególnie dla ludzi wykształconych, posiadających wiedzę i kompetencje lecz nie posiadających doświadczenia ( choć i nawet dla ludzi ze stażem i doświadczeniem jest bardzo ciężko) i na dodatek wciąż się kurczy. Do tego, by ci młodzi ludzie mieli szansę na start potrzebne jest zaplecze w postaci zakładów pracy, przemysłu, fabryk, a których w naszym rejonie ubywa szybciej z roku na rok niż jesienią liści na drzewach. Problem nie tkwi w tym że miasto nie jest atrakcyjne,a zapewniam Cię że naprawdę jest, i znam wielu ludzi którzy są animatorami życia kulturalnego w naszym mieście, lecz są oni skazani na brak zainteresowania i pomocy ze strony władz miasta. Rozumiem twój tok myślenia co do szkół, wiadomo papier z naszej rodzimej PWSZ nie ma szans konkurować z UW,UJ,UAM czy UMCS . Jednak ludzie kończący te uczelnie wracają mimo wszystko na „swoje stare śmieci” i dokładają jednak swoje trzy grosze w rozwój naszego miasta. Faktem również jest że życie studenckie przyczynia się w dużym stopniu do rozwoju życia kulturalnego w mieście lecz na to potrzeba wiele lat by to zadziałało i nie możemy porównywać naszego miasta z ośrodkami akademickimi które są od wieków (choć by Kraków)
czwartek, 21 maj 2009, 14:46 Gosc - DJ Ruda ;D
wpisuje w google "perspektywy i szanse rozwoju Konina" i co? wyskoczyl mi Twoj blog i to na drugim miejscu! Mam nadzieje, ze nie obrazisz sie gdy zacytuje Twoje slowa w pracy domowej z pp
Taaa...widzę, że Ameryki nie odkryłeś. Liczyłem na to, że niczym polityk z krwi i kości dasz nam nadzieję i pokażesz nam plany rozwoju Konina. Zacznij myśleć nad tym co należałoby zmienić. Masz na tyle duże znajomości, że chyba chociaż trochę mógłbyś wpłynąć na poprawę sytuacji. Jesteś młody, więc prawdopodobnie korzystasz z komunikacji miejskiej, bibliotek, ośrodków kultury, obiektów sportowych. Powinieneś zauważać na co ludzie marudzą, czego im brak. Taki urzędnik albo radny grzeje tyłek na stołku, jeździ samochodem i nie dostrzega problemów typowego mieszkańca. Nie chce mi się już pisać.
Ĺroda, 08 lipiec 2009, 18:32 Gosc - gul
Przecież gość jest nie z Konina, wiec normalne, ze Konin go nie interesuje.
Zabrania się kopiowania tekstu oraz zdjęć w celu wykorzystywania w całości, części lub w formie zmodyfikowanej w serwisach www i stronach internetowych, bez uprzedniej pisemnej
zgody gazety Przegląd Koniński zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. O prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z dnia 23 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83 z póź. zm.).
"Wydawnictwo - Przegląd Koniński" sp.zo.o, 2012r. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zarejestrowane pod numerem KRS 0000039266 w Sądzie Rejestrowym w Poznaniu,
XXII Wydział Gospodarczy KRS. Kapitał Zakładowy: 62 500 zł. w pełni wpłacony.