Przedstawicielezarządu Zespołu Elektrowni „Pątnów-Adamów-Konin” i związków zawodowych kopalni„Konin” w ubiegłym tygodniu wzięli udział w spotkaniu Zespołu Trójstronnego do spraw Branży WęglaBrunatnego. – Bardzo mocno nalegaliśmy na spotkanie z ministrem środowiska HenrykiemKowalczykiem. To dla nas jedyna możliwość, by wyjaśnić mu pewne rzeczy – mówił namAndrzej Mazur, przewodniczący Rady Pracowników PAK KWB ,,Konin”.
Spotkanie w CentrumPartnerstwa Społecznego w Warszawie trwało ponad 5 godzin. Dotyczyło nie tylkokopalni ,,Konin” i Ościsłowa. Mówiono także o „Programie dla sektora węglabrunatnego w Polsce”, który nadal jest procedowany. – Zostało do niego złożonych 168 uwag. To ważny dokument i jest w nim mowao „Ościsłowie”. Może jeszcze minąć następne pół roku nim trafi pod obradyrządu. Dokument nadal znajduje się w ministerstwie energii – powiedział namAndrzej Mazur.
Bardzo ważny wedługzwiązkowca jest też inny dokument – „Polityka surowcowa Polski”. Na wspomnianymspotkaniu był Mariusz Orion Jędrysek, Główny Geolog Kraju. – To tak istotny dokument, który moim zdaniem najpierw powinien byćopracowany i zatwierdzony najpierw przez rząd, później na jego podstawiepowinna być robiona reszta, czyli na przykład program dla sektora węglabrunatnego. Ale jak to w Polsce, my wszystko zawsze robimy od końca. Możeokazać się, że później my opracujemy dokument, który nie będzie nic wart, bonie będzie spójny z pierwszym. Z przekazu ministra Jędryska jest dużarozbieżność w ministerstwie środowiska i różnych instytucji (RDOŚ i GDOŚ)podległych temu ministerstwu. I to my odczuwamy jako kopalnia „Konin”. Każdainstytucja jest państwem w państwie i realizuje jakieś cele. Podpisuję się podtym co powiedział minister Jędrysek, że jest totalny bałagan w instytucjachpodległych ministerstwu środowiska, które nad pewnymi sprawami nie panuje, cobyło widać podczas spotkania – relacjonował spotkanie Andrzej Mazur.
W Centrum Partnerstwa Społecznegobył także przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. – Dyskutowaliśmy o „Ościsłowie”, a usłyszeliśmyw pewnym momencie o lejach depresyjnych w Tomisławicach. Dyrektor Lisowski mówiło lejach, a nie potrafił uzasadnić dlaczego jest taki problem z „Ościsłowem”. Lejdepresji jest opracowany i zatwierdzony przez ministerstwo środowiska. Tendokument dostaliśmy z tego ministerstwa, a za dokument, który opracował ktośinny próbuje się obarczać kopalnię. To szukanie dziury w całym, żeby tęinwestycję zablokować – mówił nam Andrzej Mazur.
PrzedstawicieleZE PAK przedstawili sytuację w jakiej obecnie znajduje się firma. Pytano gdzieleży błąd, kto zawinił i jak długo to będzie jeszcze trwało? – Bardzo mocno nalegaliśmy na spotkanie zministrem środowiska Henrykiem Kowalczykiem. To dla nas jedyna możliwość, by wyjaśnićmu pewne rzeczy – podsumował przewodniczący. – To jest gra przeciwko właścicielowi. Tylko że politycy PiS-u mogągrać nie wiadomo jak długo, a cierpimy na tym my, pracownicy. Może być tak, żedecyzję ktoś podejmie, ale już nas nie będzie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz